synkowo

synkowo

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Zły początek.

Wiosna przyszła, ta prawdziwa, ze słońcem i ciepłym powietrzem. Nie dane nam było się nią jednak cieszyć, gdyż po nieprzespanej nocy, bardzo wysokiej gorączce, kaszlu, katarze i marudzeniu zdiagnozowano u Syna  anginę. Po raz pierwszy Tymek jest poważnie chory, przez cały dzień walczyliśmy z gorączką 39.5 stopnia, której za choinkę nie mogłam zbić. Męczy go okropny kaszel, a po każdym odkaszlnięciu Synko stwierdza: kaselek. Wróciliśmy z apteki z torbą leków, antybiotykiem, probiotykiem, syropem, sprayem, czopkami i mamy w domu mały szpital. Całe popołudnie spędziliśmy leniwie, tuląc się, trochę marudząc, śpiąc. Po raz pierwszy od narodzin Syna wzięłam wolne w pracy. Stan Syna bardzo mnie martwił, nie cieszyły promienie słońca wpadające do mieszkania. Na szczęście całkiem niedawno gorączka ustąpiła, paracetamol zadziałał. Syno odzyskał siły, rozwiązał kilkadziesiąt zagadek z Czuczu, zjadł! trochę suchego makaronu i zaczął się uśmiechać. Więc i nam humory wróciły!




13 komentarzy:

  1. oj, bidulek :( zdrówka życzymy, dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny :( Zdrówka życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia! I my zakatarzeni... Pewnie przez roztopy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bidulek miało być... Ale okolotematowo;)

      Usuń
  5. nie znoszę, kiedy dzieci chorują, jest mi żal wszystkich bardzo. Zdrowia Tymciu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój ma półtora roku i już dwa razy miał angine,w odstępie pół roku :( mieliśmy antyb azitrolek też probiotyk ale u nas bez kaszlu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, my po raz pierwszy na antybiotyku, mamy Ceclor.

      Usuń
  7. Dziękujemy WSZYSTKIM za ciepłe słowa i życzenia zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń