synkowo

synkowo

piątek, 27 kwietnia 2012

Kosmetyki.


Od pierwszych dni życia Tymek kąpany był w Emolium. Nie korzystaliśmy dodatkowo z oliwek czy balsamów i do dziś dnia co drugą kąpiel Synko zażywa w tej emulsji. Jeśli chodzi o twarz, na początku postawiliśmy na Nivea, jednakże krem na każdą pogodę niestety okazał się uczulać Syna. Po każdorazowym zastosowaniu Tymkowe poliki robiły się rozpalone, okropnie czerwone i pojawiała się wysypka. Będąc sama wątpliwie szczęśliwą posiadaczką skóry atopowej, z alergią na nikiel i kobalt, inwestuję w kosmetyki aptekowe, przebadane dermatologicznie. Dlatego Nivea zamieniliśmy na Emolium krem, którego używaliśmy także zimą. W związku z tym, że Tymkowe niemowlęctwo przypadało na lato, używaliśmy kremu Ziajka, który jako jedyny dostępny był dla dzieciaczków od pierwszych dni życia. Ziajka sprawowała się dobrze, choć krem miał dość gęstą konsystencję, trudną do rozsmarowania. W tym sezonie zainwestowaliśmy w Pharmaceris, sama lubuję się w ich kosmetykach i także tym razem się nie zawiodłam. Wybraliśmy faktor 30, gdy lato będzie w pełni, dokupimy jeszcze 50. Krem jest przede wszystkim bezzapachowy, co dla mnie jest ogromnym plusem. Ma lekką, trochę płynną konsystencję, rewelacyjnie się wchłania. Jest wodoodporny. Syn posmarowany już kilkakrotnie, głównie na twarzy, nie wykazał żadnej reakcji alergicznej.    



8 komentarzy:

  1. my korzystamy z Nivea, na szczęście nic nam nie wyskakuje !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pokazuje jak różne są dzieciaczki. To co jednemu będzie służyć, drugiemu może szkodzić.

      Usuń
  2. Koniecznie zajrzyj na bloga Sroki podwojonej ona tam pięknie opisała które filtry dla dziecka są najzdrowsze i zapewniają najlepsza ochronę :)

    My najczęściej kapiemy się w samej wodzie, czasem trochę Nivea doleję, kiedyś używałam od czasu do czasu Oilatum, ale niezmiennie sama woda najlepiej nam służy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczytuję Srokę, ale nie do końca sugeruję się składem, w tej kwestii ufam testom dermatologicznym i pozytywnej opinii Instytutu Matki i Dziecka. Jeśli chodzi o szkodliwość kosmetyków czy innych produktów dziecięcych na ziemię zawsze sprowadza mnie nasz Tata, przypominając jak my byliśmy chowani i bardzo słusznie twierdząc, że żyjemy i mamy się całkiem dobrze, choć nasze Mamy nie używały płynu do mycia butelek, chusteczek do pupy czy nie sprawdzały składów wszelakich kremów. Co do kąpieli w samej wodzie, choć w naszym mieście woda jest zachwalana, Syn kąpiąc się tylko w niej miał widocznie suchą skórę na ciele i przede wszystkim twarzy :/ Podejrzewam też, że może dziedziczyć alergię po mnie, gdyż jak tylko jego twarz ma kontakt z zamkiem (np. od kurtki=niekiel) robią się Jemu suche czerwone plamki przypominające liszaje. Emolium poleciła mi moja dermatolog, jest delikatniejsze niż Oilatum, ja po sobie widzę róźnicę, gdyż używałam obu.

      Usuń
  3. Nie Ty pierwsza o emolium mowisz, musze sprobowac. Antonowka tez atopowy wiec w Oliatum kapiemy. HAFIJA! to Ty musisz dobra wode miec bo u my tez tak probowalismy zanim Antek zachorowal i do teraz probujemy nawilzyc jego skore...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem od czego to zależy bo ja już go w wielu miejscach kąpałam i nigdy nie było problemu. smarować też go nigdy nie musiałam. może ten model już tak ma ;)

      Usuń
    2. Spróbujcie, nam służy bardziej niż Oilatum. Jest delikatniejsze, skóra jest jeszcze bardziej nawilżona. Mi bardzo pomaga, gdy uaktywnia się alergia i jestem podrapana:/, gdyż nie mogę tego opanować. Znacznie łagodzi rany, po kąpieli smaruję się wtedy jeszcze balsamem Cetaphil.

      Usuń
  4. u nas od początku głównie Nivea, a do kąpieli Oilatum.
    jedynie na chusteczki chuggies Emilia miała uczulenie.

    OdpowiedzUsuń