synkowo

synkowo

niedziela, 30 listopada 2014

Choroby, choroby.

Los nie oszczędza nas chorobowo, zdecydowanie. Pola z kaszlem okropnym, antybiotyk przyjmuje. Tymek nie lepiej. Po siódmym w roku zapaleniu oskrzeli postanowiliśmy szukać pomocy gdzieś indziej niż u naszego pediatry. Szereg prywatnych wizyt i badań sprawiły, że dowiedzieliśmy się, iż nasze dziecko było niepoprawnie leczone przez długi czas. Wykryto alergię. Alergia ta wywoływała choroby oskrzeli. Idąc dalej, po konsultacji w poradni alergologicznej zasugerowano badania na pasożyty, które z kolei są tak niemiarodajne, iż były stratą czasu i pieniędzy. Ale zrobiliśmy je kilkakrotnie. Wyszły negatywne. Lecz na podstawie obserwacji dziecka, słabego apetytu, cieni pod oczami, budzenia się w nocy, wysokiego wskaźnika IgE mieliśmy powody, by przypuszczać, iż dziecko może mieć pasożyty. Przeleczenie całej rodziny pokazało, iż przyczyną wszystkich Tymka chorób i dolegliwości były owsiki. Były i są. Bo jesteśmy po drugiej dawce leczenia, a dziecko wciąż się z nimi boryka. Zmieniliśmy dietę, odstawiliśmy cukier, przeprowadziliśmy gruntowne porządki, ale dwóch pediatrów przyznało, że to trochę jak walka z wiatrakami. Owsików nie jest się łatwo pozbyć. Ale jeśli wygramy, alergia się cofnie, dziecko zacznie lepiej jeść i spać. Nie będzie tak chorować. A dzieci przedszkolne, lubiące zabawy w kulkach, piaskownicach, powinno się odrobaczać po lecie, profilaktycznie. Pewnie gdybyśmy rok temu o tym wiedzieli, zaoszczędziłoby nam to wielu stresów i zmarnowanych dni na chorowanie, a synowi zepsutego zdrowia. 


9 komentarzy:

  1. Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku, owsiki! Do widzenia panom, żegnam!

    Walczcie dzielnie, niech to się skończy! ja miałam 2 razy...

    Swoją drogą to pięknie stracony czas i próba na zdrowiu Tymka. Pogratulować znawcom;/ Zdrowia kochani, zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy Maryś! Musimy, bo się nam dziecko zamęczy. A na znawców brak słów.. Teraz lekarz to tylko prywatnie, wyjścia nie ma. Ale zdrowie najważniejsze!

      Usuń
  3. Kurcze nieźle ! Nie wpadłabym na owsiki nigdy ! Ciekawe co u nas zdiagnozują..
    ( z insta mycosmiclove :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz widać jak bardzo szkodliwe mogą być pasożyty. Miałam podejrzenie, że Tymek może je mieć już prawie rok temu: częste pobudki w nocy (zwalałam na przedszkole i pojawienie się rodzeństwa), brak apetytu (tylko na mleko i słodycze) reszta to mordęga i walka, żeby coś zjadł, po jakimś czasie pojawiły się podkrążone oczy i nieskie żelazo, pasożyty żerują na anemikach. Ale pediatra raz zleciła badanie, nie wyszło nic. Teraz już wiem, że nie wychodzi. Szanse złapania w laboratorium to 10%. Zdrowia dla Was i dobrej diagnozy!

      Usuń
  4. Zdrowia, duzo zdrowia dla Was!
    Walczcie dzielnie i sie nie poddawajcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Będziemy-musimy!! Oby to był koniec tego łańcucha chorobowego..

      Usuń
  5. Dużo zdrowia dla Was i siły.

    OdpowiedzUsuń