synkowo

synkowo

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Urlop.


Przekalkulowaliśmy, że tegoroczny urlop spędzimy na miejscu. Początkowo planowaliśmy rodzinny wypad nad polskie morze, ale niepewność pogody, a zarazem wizja jednego ręcznika przy drugim na plaży, jeśli już takowa się trafi, skutecznie nas zniechęciły. Uznaliśmy, że wodę mamy dużo bliżej domu, a chodziło nam głównie o frajdę dla Syna, bo nie oszukujmy się, nie wypoczniemy z nim tak czy siak. Siedemnastomiesięczne dziecko ma niespożyte pokłady energii, czasem patrzymy z niedowierzaniem. Wypady nad jezioro są dla Tymka idealne: wyławianie kamyczków z wody tudzież błotka, chlapanie, podkradanie zabawek innym dzieciom, krótka przerwa na lunch i sen i ponownie wodne szaleństwo. Korzystamy, póki jest pogoda i póki Tata ma urlop. Za chwilę ruszy ponownie machina wrześniowa, trochę mi żal, że wakacje zbliżają się ku końcowi.  






14 komentarzy:

  1. Tak to już bywa, coś się kończy, a coś zaczyna. Ale przecież wcale nie jest powiedziane, że będzie gorzej! Fajne zdjęcie nr 3 Tymek wyjadający malinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Jak znam życie, to po tygodniu już nie będę pamiętać, że wakacje miałam :) i z chęcią będę do pracy szła. Malinki uwielbia, ale i tak hitem są czerwone porzeczki, obrzydliwie kwaśne, cały krzak Dziadkom na działce Syn oberwał! :)

      Usuń
  2. Mi tez żal :( od października idę do pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, te powroty są ciężkie po jakiejkolwiek przerwie, dłuższej czy krótszej :/

      Usuń
  3. To fakt, na błogie lenistwo jeszcze przyjdzie pora - jak dzieciaki z domu wyfruną, hihi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh chyba tak, bo na razie trzeba być ciągle na pełnych obrotach :)

      Usuń

  4. Może macie ochotę zabawić się w poszukiwanie skarbów i wyruszyć w rejs z piratem Rabarbarem? Jeśli tak to na naszym blogu w łatwy sposób można zdobyć "Dzieje Pirata Rabarbara" :)
    Zapraszamy do zabawy:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/wakacyjne-poszukiwanie-skarbow.html

    Jeśli nie macie ochoty brać udziału bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń
  5. mi i żal i cieszę się cicho, bo jesień kocham najbardziej :) taką słoneczną z kilogramami kasztanów w kieszeniach i szuraniem w liściach :)
    PS my jedziemy nad morze we wrześniu, zaryzykujemy... może być zimno, byle nie padało cały czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką jesień także uwielbiam! I także czekam, bo 6 października mamy ślub, mam wielką nadzieję, że będzie słońce! :) Jak Tymko będzie ciut większy , 2 lata+ też będziemy się porywać na morze poza sezonem :)

      Usuń
  6. Pimpuś już coraz doroślejszy się staje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i wyjątkowo nie jest mi wcale żal, że dorośleje, bo nareszcie rozumie, co do niego mówimy hehe ;) No i jeszcze jedno, wiem, że jeszcze takiego maluszka w przyszłości mam nadzieję niezbyt dalekiej mieć będę :P

      Usuń
  7. oj czemu wakacje tak szybko się kończą:/

    jesli chodzi o nasze morze to polecam półwysep helski, tam są duże plaże i nie ma tłoków:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak to mówią: wszystko co dobre kiedyś się kończy... A ja myślę sobie tak, że kończy się, żeby coś innego dobrego mogło nadejść :)

    OdpowiedzUsuń