synkowo

synkowo

czwartek, 8 stycznia 2015

Zdrowo czyli szczęśliwie.

O wartości zdrowia przekonujemy się tak naprawdę, gdy pojawiają się dzieci. Grudzień nie był dla nas łaskawy, początek stycznia także. Nie liczę już pieniędzy wydanych na leki i lekarzy, w obliczu chorób kurczący się portfel przestaje mieć znaczenie. Wtedy ważne jest tylko to, by zdrowie wróciło, by powrócił normalny rytm życia, by przestać się martwić. Wygląda na to, że wracamy do świata normalnie funkcjonujących i zdrowych ludzi. Syn, choć wciąż inhalowany, jest praktycznie zdrowy. Córce też nic nie dolega, po nawracającym zapaleniu ucha jest już spokój. O ile niczym można nazwać wychodzenie dwóch trójek w tym samym czasie. Bo katar ma przeokropny i kaszel, które nocą mocno dają jej w kość. Dopiero przy drugim dziecku zauważam, co to ząbkowanie. Ale wciąż szukamy pozytywów: bo nareszcie wyjść na spacer można, w planszówki pograć, zaplanować wspólny weekend i pomarzyć o wiośnie, która w mojej głowie już od kilku dni. 


1 komentarz:

  1. I u nas grudzień chorobowy był. Teraz już zdrowo choć zęby Kubę męczą przeokropnie. Zdrowia dla całej rodzinki w tym nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń